Wstęp
Mgła radiacyjna należy do tych zjawisk atmosferycznych, które z pozoru wydają się spokojne, delikatne i niemal poetyckie, a jednocześnie są bardzo ciekawym przykładem tego, jak precyzyjnie działa dolna warstwa atmosfery. Wiele osób widzi mgłę rano nad polami, łąkami, dolinami, rzekami albo przy drogach i traktuje ją po prostu jako „wilgoć w powietrzu”. Tymczasem mgła radiacyjna nie pojawia się przypadkowo. Jest efektem bardzo konkretnego procesu, który zaczyna się już wieczorem, gdy powierzchnia ziemi zaczyna tracić ciepło po całym dniu nagrzewania.
To zjawisko jest szczególnie ważne, ponieważ pokazuje, jak ogromne znaczenie dla pogody mają warunki przy samej powierzchni ziemi. Nie zawsze trzeba mieć front atmosferyczny, niż baryczny, burzę albo intensywny opad, żeby w atmosferze wydarzyło się coś istotnego. Czasami wystarczy spokojna noc, bezchmurne niebo, słaby wiatr, wilgotne podłoże i odpowiedni spadek temperatury, aby przy ziemi zaczęła tworzyć się warstwa mgły.
Mgła radiacyjna jest więc zjawiskiem bardzo lokalnym i bardzo zależnym od warunków terenowych. Może pojawić się w dolinie, podczas gdy pobliskie wzniesienia pozostają zupełnie wolne od mgły. Może zalegać nad łąkami i polami, a w mieście być znacznie słabsza. Może ograniczać widzialność do kilkudziesięciu metrów na jednym odcinku drogi, podczas gdy kilka kilometrów dalej powietrze jest przejrzyste. To właśnie ta lokalność sprawia, że mgła radiacyjna jest tak ciekawa, ale też bardzo ważna praktycznie.
Dla kierowców, lotnictwa, rolnictwa i codziennego funkcjonowania ludzi mgła radiacyjna może mieć ogromne znaczenie. Potrafi pojawić się nocą lub nad ranem, mocno ograniczyć widzialność, utrudnić ruch drogowy, opóźnić starty i lądowania samolotów, a przy temperaturze poniżej zera prowadzić do osadzania się szadzi lub gołoledzi. Mimo spokojnego wyglądu nie zawsze jest zjawiskiem obojętnym.
Żeby dobrze zrozumieć, jak powstaje mgła radiacyjna, trzeba zacząć od podstawowego pytania: co właściwie musi się wydarzyć, aby para wodna obecna w powietrzu przestała być niewidoczna i zaczęła tworzyć drobne kropelki zawieszone tuż nad ziemią?
Czym jest mgła radiacyjna
Mgła radiacyjna to mgła powstająca wskutek nocnego wypromieniowania ciepła przez powierzchnię ziemi i silnego ochłodzenia najniższej warstwy powietrza. Kiedy temperatura powietrza przy gruncie spada do punktu rosy, para wodna zaczyna się skraplać na drobnych cząstkach zawieszonych w powietrzu. W efekcie powstaje zawiesina mikroskopijnych kropelek wody, która ogranicza widzialność.
Najważniejsze w tej definicji jest słowo „radiacyjna”. Nie chodzi tutaj o promieniowanie w sensie groźnym czy radioaktywnym, lecz o promieniowanie cieplne. Ziemia po zachodzie słońca oddaje ciepło w postaci promieniowania długofalowego. Jeśli warunki sprzyjają szybkiemu wychładzaniu, powierzchnia gruntu staje się coraz chłodniejsza, a od niej ochładza się powietrze znajdujące się tuż przy ziemi.
To właśnie dlatego mgła radiacyjna jest typowa dla nocy i poranków. Nie powstaje zwykle w środku dnia, gdy słońce ogrzewa powierzchnię i miesza dolną warstwę atmosfery. Jej naturalnym czasem jest noc, szczególnie druga połowa nocy oraz okolice wschodu słońca, kiedy temperatura przy gruncie często osiąga minimum.
Mgła radiacyjna jest więc mgłą „z wychłodzenia”. Nie musi być związana z napływem nowej masy powietrza ani z przejściem frontu. Może powstać w tej samej masie powietrza, jeśli tylko powietrze przy ziemi zostanie wystarczająco schłodzone.
Nocne wypromieniowanie ciepła jako początek procesu
Cały proces zaczyna się po zachodzie słońca. W ciągu dnia powierzchnia ziemi pochłania energię słoneczną. Nagrzewają się pola, łąki, drogi, dachy, lasy, woda i gleba. Po zachodzie słońca dopływ energii słonecznej zanika, ale powierzchnia nadal oddaje ciepło. Robi to przez wypromieniowanie energii cieplnej ku górze.
Jeżeli niebo jest bezchmurne, ciepło może swobodnie uciekać ku wyższym warstwom atmosfery i w przestrzeń kosmiczną. Wtedy powierzchnia ziemi wychładza się bardzo skutecznie. Jeżeli natomiast niebo jest zachmurzone, chmury działają jak rodzaj kołdry. Zatrzymują część promieniowania długofalowego i odsyłają je z powrotem ku powierzchni. Wtedy nocne wychładzanie jest znacznie słabsze.
Dlatego bezchmurne niebo jest jednym z najważniejszych warunków sprzyjających mgle radiacyjnej. Nie chodzi o to, że chmury „przeszkadzają mgle” w sensie mechanicznym. Chodzi o bilans cieplny. Przy bezchmurnym niebie grunt szybciej traci ciepło, a chłodny grunt szybciej ochładza powietrze znajdujące się bezpośrednio nad nim.
Ten proces jest szczególnie silny nad powierzchniami, które łatwo się wychładzają. Łąki, pola, doliny, torfowiska i wilgotne obniżenia terenu bardzo często stają się miejscami, gdzie mgła radiacyjna powstaje najłatwiej. Miasta zachowują się inaczej, ponieważ beton, asfalt i zabudowa magazynują ciepło, a miejska wyspa ciepła może osłabiać nocne wychładzanie.
Punkt rosy, czyli moment, w którym powietrze nie może już utrzymać pary wodnej
Sama utrata ciepła nie wystarczy, aby powstała mgła. Potrzebna jest jeszcze wilgoć. Powietrze zawsze zawiera pewną ilość pary wodnej, ale para wodna jest niewidoczna. Dopiero kiedy powietrze ochłodzi się do odpowiedniego poziomu, zaczyna dochodzić do kondensacji.
Kluczowym pojęciem jest punkt rosy. To temperatura, do której trzeba ochłodzić powietrze, aby zawarta w nim para wodna osiągnęła stan nasycenia. Gdy temperatura powietrza spada do punktu rosy, wilgotność względna osiąga około 100 procent. Powietrze nie jest już w stanie utrzymać całej pary wodnej w postaci gazowej, więc jej część zaczyna się skraplać.
Właśnie wtedy pojawiają się mikroskopijne kropelki wody. Jeśli proces zachodzi przy powierzchni ziemi i obejmuje dostatecznie grubą warstwę powietrza, powstaje mgła.
To bardzo ważne, bo mgła radiacyjna nie powstaje dlatego, że nagle „przybywa” ogromna ilość wilgoci. Bardzo często wilgoć była obecna już wcześniej. Zmienia się natomiast temperatura powietrza. Powietrze ochładza się tak bardzo, że osiąga punkt nasycenia. Wtedy niewidoczna para wodna przechodzi w widoczne kropelki.
Dlatego wilgotny wieczór po deszczowym dniu, mokra gleba, obecność rzeki, jeziora, bagien lub łąk znacząco zwiększają szansę na mgłę radiacyjną. Im większa wilgotność początkowa, tym mniej trzeba ochłodzić powietrze, aby osiągnęło punkt rosy.
Rola słabego wiatru
Wiatr w przypadku mgły radiacyjnej odgrywa bardzo subtelną rolę. Nie może być zbyt silny, ale całkowity brak ruchu powietrza również nie zawsze jest idealny.
Jeżeli wiatr jest silny, miesza dolną warstwę atmosfery. Chłodne powietrze przy gruncie miesza się z cieplejszym powietrzem znajdującym się wyżej, przez co temperatura przy powierzchni nie spada tak skutecznie. Silniejszy wiatr może więc zapobiec powstaniu mgły radiacyjnej albo szybko ją rozproszyć.
Jeżeli jednak wiatr jest bardzo słaby, ale nie całkowicie zerowy, może sprzyjać utworzeniu nieco grubszej warstwy mgły. Delikatny ruch powietrza pomaga mieszać najniższe centymetry i metry atmosfery, rozprowadzając chłód i wilgoć w płytkiej warstwie przyziemnej. W takich warunkach mgła może stać się bardziej jednolita i rozległa.
Przy całkowitej ciszy często najpierw powstaje rosa albo bardzo płytka mgła przy samym gruncie. Dopiero jeśli ochłodzenie i wilgotność są wystarczające, warstwa mgły może się pogłębić. W praktyce najkorzystniejszy dla mgły radiacyjnej jest więc wiatr słaby, często ledwie odczuwalny, który nie niszczy chłodnej warstwy, ale pozwala jej delikatnie się rozwinąć.
To tłumaczy, dlaczego mgły radiacyjne często pojawiają się podczas wyżowej, spokojnej pogody. Wyż sprzyja słabemu wiatrowi, rozpogodzeniom i stabilizacji atmosfery. W dzień taka pogoda może wydawać się bardzo przyjemna, ale nocą właśnie ona tworzy idealne warunki do silnego wychłodzenia przy gruncie.
Stabilna atmosfera i inwersja temperatury
Jednym z najważniejszych elementów powstawania mgły radiacyjnej jest inwersja temperatury. Normalnie w troposferze temperatura zwykle spada wraz z wysokością. W nocy przy gruncie może jednak dojść do sytuacji odwrotnej. Powierzchnia ziemi wychładza się bardzo szybko, ochładza powietrze tuż nad sobą, a powietrze nieco wyżej pozostaje cieplejsze. Wtedy powstaje inwersja, czyli warstwa, w której temperatura rośnie wraz z wysokością.
Inwersja działa jak pokrywa. Ogranicza pionowe mieszanie powietrza. Chłodne, wilgotne powietrze zostaje uwięzione przy ziemi. Jeśli osiągnie punkt rosy, zaczyna tworzyć się mgła. Ponieważ powietrze jest stabilne, mgła nie miesza się łatwo z wyższymi warstwami i może zalegać przez wiele godzin.
To właśnie dlatego mgła radiacyjna często jest płytka, ale uporczywa. Z góry może wyglądać jak biała warstwa wypełniająca doliny, pola i obniżenia terenu. Nad nią powietrze bywa suche i przejrzyste, a słońce może świecić. Przy ziemi natomiast widzialność jest bardzo ograniczona.
Inwersja tłumaczy również, dlaczego w dolinach mgła bywa znacznie gęstsza niż na wzgórzach. Chłodne powietrze jest cięższe, więc spływa do obniżeń terenu i tam się gromadzi. Doliny stają się naturalnymi zbiornikami chłodu i wilgoci. Jeśli noc jest spokojna i bezchmurna, mgła może wypełnić je jak woda wypełnia zagłębienie.
Dlaczego mgła radiacyjna najczęściej powstaje nad ranem
Mgła radiacyjna najczęściej osiąga największą gęstość nad ranem, tuż przed wschodem słońca lub krótko po nim. Wynika to z przebiegu temperatury w ciągu nocy.
Po zachodzie słońca powierzchnia zaczyna się wychładzać, ale proces wymaga czasu. Na początku wieczoru temperatura spada, ale powietrze może jeszcze nie osiągnąć punktu rosy. W miarę upływu nocy grunt traci coraz więcej ciepła, a najniższa warstwa powietrza stopniowo się ochładza. Im bliżej świtu, tym dłużej trwało wychładzanie i tym większa szansa, że temperatura spadnie do punktu rosy.
Dlatego wiele mgieł radiacyjnych nie pojawia się od razu po zachodzie słońca. Najpierw może powstać rosa, potem zamglenie, następnie płytka mgła, a dopiero później gęstsza warstwa ograniczająca widzialność. Czasami kierowca wracający wieczorem widzi jeszcze dobrą widzialność, a rano ta sama okolica jest przykryta gęstą mgłą.
Po wschodzie słońca mgła nie zawsze znika natychmiast. Słońce musi ogrzać powierzchnię ziemi, a ta dopiero potem ogrzewa powietrze przy gruncie. Jeśli mgła jest gęsta, sama ogranicza dopływ promieniowania słonecznego do powierzchni, więc jej rozpraszanie może się opóźnić. W chłodnej porze roku, gdy słońce jest nisko, a dzień krótki, mgła radiacyjna może utrzymywać się przez wiele godzin, a czasem nawet przejść w niskie zachmurzenie warstwowe.
Mgła, zamglenie i rosa
Warto odróżnić mgłę radiacyjną od zamglenia i rosy, ponieważ wszystkie te zjawiska są związane z wilgocią i ochłodzeniem, ale nie są tym samym.
Rosa powstaje wtedy, gdy para wodna skrapla się bezpośrednio na wychłodzonych powierzchniach, takich jak trawa, liście, samochody, dachy czy gleba. Powietrze przy powierzchni osiąga punkt rosy, ale kondensacja zachodzi głównie na przedmiotach, a nie w całej objętości powietrza.
Zamglenie oznacza obecność drobnych kropelek lub cząstek ograniczających widzialność, ale nie tak silnie jak mgła. W praktyce o mgle mówi się wtedy, gdy widzialność spada poniżej jednego kilometra. Jeśli widzialność jest większa, ale powietrze wygląda mlecznie, mówimy raczej o zamgleniu.
Mgła radiacyjna pojawia się wtedy, gdy kondensacja zachodzi w powietrzu przy ziemi na tyle intensywnie, że tworzy wyraźną zawiesinę kropelek ograniczającą widzialność. To tak naprawdę chmura dotykająca ziemi. Różnica między mgłą a chmurą polega głównie na położeniu. Chmura unosi się nad powierzchnią, a mgła występuje przy ziemi.
Gdzie mgła radiacyjna tworzy się najczęściej
Mgła radiacyjna najchętniej tworzy się w miejscach, gdzie nocne wychładzanie jest silne, a wilgotność powietrza wysoka. Dlatego bardzo często pojawia się w dolinach rzecznych, na łąkach, polach, torfowiskach, w obniżeniach terenu oraz w pobliżu jezior i rzek.
Dolina jest szczególnie sprzyjającym miejscem, ponieważ chłodne powietrze spływa z wyżej położonych terenów i gromadzi się na dole. Jeśli w dolinie znajduje się wilgotne podłoże, rzeka albo mokre łąki, warunki do mgły są jeszcze lepsze. W takich miejscach mgła może być znacznie gęstsza niż na otaczających wzgórzach.
Nad miastami mgła radiacyjna może być słabsza lub tworzyć się później, ponieważ zabudowa magazynuje ciepło i wolniej się wychładza. Jednak w miastach istnieje inny czynnik: większa ilość aerozoli i zanieczyszczeń, które mogą działać jako jądra kondensacji. Dlatego w określonych warunkach mgła miejska również może być gęsta, zwłaszcza jeśli nocne wychładzanie jest wystarczające, a wilgotność duża.
Na terenach otwartych mgła radiacyjna może rozlewać się szeroką warstwą, szczególnie przy słabym wietrze. Czasami z daleka wygląda jak biały dywan przykrywający pola i łąki. Z perspektywy osoby znajdującej się w środku widzialność może być jednak bardzo ograniczona.
Dlaczego mgła radiacyjna bywa bardzo lokalna
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech mgły radiacyjnej jest jej lokalność. Może występować w jednym miejscu i niemal całkowicie zanikać kilkaset metrów dalej. Dzieje się tak dlatego, że warunki przy powierzchni ziemi potrafią zmieniać się bardzo szybko na małych odległościach.
Wystarczy niewielka różnica wysokości terenu, inny rodzaj podłoża, obecność lasu, rzeki, mokrej łąki, zabudowy albo drogi asfaltowej. Każda z tych powierzchni inaczej oddaje ciepło i inaczej wpływa na wilgotność. Łąka może wychładzać się bardzo szybko, a pobliski asfalt wolniej. Dolina może gromadzić chłodne powietrze, a wzgórze pozostawać cieplejsze. Wilgotne pole może sprzyjać kondensacji, a suchszy teren obok nie.
Dlatego mgła radiacyjna potrafi tworzyć wyraźne „plamy” w krajobrazie. Kierowca może wjechać w gęstą mgłę nagle, bez długiego ostrzeżenia. Na jednej prostej drodze widzialność może spaść do kilkudziesięciu metrów, a po chwili znów się poprawić. To bardzo niebezpieczne, zwłaszcza nocą i nad ranem.
Mgła radiacyjna a pora roku
Mgła radiacyjna może pojawiać się o różnych porach roku, ale szczególnie często obserwuje się ją jesienią. Wynika to z połączenia kilku czynników. Noce stają się coraz dłuższe, więc powierzchnia ma więcej czasu na wychłodzenie. Powietrze często zawiera jeszcze dużo wilgoci po cieplejszej części roku. Gleba, rzeki i jeziora mogą być stosunkowo ciepłe, a nocne spadki temperatury coraz większe.
Jesień jest więc porą bardzo sprzyjającą mgłom radiacyjnym. Długie noce, słaby wiatr, częste układy wyżowe i wilgotne podłoże tworzą idealne warunki. Właśnie wtedy poranne mgły nad polami, dolinami i rzekami są szczególnie częste.
Zimą mgła radiacyjna również może powstawać, ale jej charakter bywa inny. Przy temperaturze poniżej zera kropelki mgły mogą być przechłodzone, czyli pozostawać ciekłe mimo ujemnej temperatury. Po kontakcie z powierzchnią mogą zamarzać, tworząc szadź lub oblodzenie. W takich warunkach mgła staje się szczególnie niebezpieczna, ponieważ oprócz ograniczonej widzialności pojawia się ryzyko śliskich dróg i osadzania lodu.
Wiosną mgły radiacyjne także są możliwe, zwłaszcza po wilgotnych dniach i przy spokojnych nocach. Latem zdarzają się głównie nad ranem, szczególnie nad łąkami, rzekami i jeziorami, ale silniejsze słońce zwykle szybciej je rozprasza.
Jak mgła radiacyjna zanika
Mgła radiacyjna najczęściej zanika po wschodzie słońca, gdy powierzchnia ziemi zaczyna się ogrzewać. Ogrzany grunt przekazuje ciepło najniższej warstwie powietrza, temperatura wzrasta, wilgotność względna spada, a drobne kropelki mgły zaczynają parować. Wtedy widzialność stopniowo się poprawia.
Proces zanikania może być szybki albo powolny. Jeśli słońce jest silne, niebo bezchmurne, a mgła płytka, może rozproszyć się w ciągu kilkudziesięciu minut. Jeśli jednak mgła jest gęsta, warstwa jest grubsza, a słońce słabe, rozpraszanie może trwać długo. Jesienią i zimą mgła radiacyjna potrafi zalegać do południa, a czasem przekształcić się w niskie chmury Stratus.
Wiatr również może rozpraszać mgłę, ale jego rola jest dwojaka. Słaby wiatr może pomagać utrzymać lub rozbudować mgłę, natomiast silniejszy wiatr miesza powietrze i niszczy płytką warstwę nasyconą wilgocią. Jeśli po nocy zaczyna wzrastać prędkość wiatru, mgła może szybciej zaniknąć.
Czasami mgła ustępuje nie dlatego, że powietrze wyschło, ale dlatego, że podniosła się jej podstawa. Wtedy przy ziemi widzialność się poprawia, ale nad krajobrazem pozostaje niska warstwa chmur. Dla obserwatora wygląda to tak, jakby mgła „podniosła się” i zamieniła w szare zachmurzenie.
Dlaczego mgła radiacyjna jest ważna dla kierowców
Mgła radiacyjna jest jednym z najważniejszych zagrożeń komunikacyjnych w chłodnej części roku. Najbardziej niebezpieczna jest dlatego, że bywa lokalna i zmienna. Kierowca może jechać przy dobrej widzialności, a po chwili wjechać w gęstą warstwę mgły zalegającą w obniżeniu terenu. Taka nagła zmiana widzialności wymaga natychmiastowego dostosowania prędkości.
Szczególnie groźne są doliny rzeczne, mosty, okolice lasów, łąk i pól. W takich miejscach mgła może być gęstsza, a przy ujemnej temperaturze nawierzchnia może być śliska. Jeśli mgła jest marznąca, drobne kropelki wody osadzają się na jezdni i zamarzają, tworząc bardzo niebezpieczną warstwę lodu.
W praktyce mgła radiacyjna wymaga od kierowcy spokojnej jazdy, większego odstępu i unikania gwałtownych manewrów. Największym błędem jest jazda z taką samą prędkością jak przy dobrej widzialności. Mgła skraca czas reakcji, zaburza ocenę odległości i sprawia, że przeszkody pojawiają się nagle.
Mgła radiacyjna a rolnictwo i przyroda
Mgła radiacyjna ma również znaczenie dla rolnictwa i przyrody. Z jednej strony dostarcza wilgoci do najniższej warstwy atmosfery i może ograniczać tempo wysychania gleby oraz roślin. Z drugiej strony, jeśli pojawia się przy temperaturach bliskich lub niższych od zera, może wiązać się z przymrozkami i osadzaniem szadzi.
W sadownictwie i rolnictwie szczególnie ważne są noce radiacyjne, czyli spokojne, bezchmurne noce sprzyjające silnemu wychłodzeniu przy gruncie. To właśnie wtedy może powstawać zarówno mgła, jak i przymrozek radiacyjny. Mgła czasami ogranicza dalsze wychładzanie, ponieważ działa jak cienka warstwa zatrzymująca część promieniowania, ale nie zawsze chroni rośliny wystarczająco. Wszystko zależy od temperatury, wilgotności, grubości mgły i lokalnych warunków terenowych.
W przyrodzie mgła radiacyjna tworzy specyficzny mikroklimat. Wilgoć osiada na roślinach, pajęczynach, gałęziach i trawie. W chłodne poranki może tworzyć malowniczą rosę, szron albo szadź. To zjawisko jest więc nie tylko meteorologicznie ciekawe, ale też bardzo widoczne w krajobrazie.
Dlaczego prognozowanie mgły radiacyjnej bywa trudne
Prognozowanie mgły radiacyjnej jest trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Teoretycznie znamy warunki sprzyjające: bezchmurna noc, słaby wiatr, wysoka wilgotność, spadek temperatury do punktu rosy, stabilna atmosfera i odpowiednie podłoże. W praktyce jednak o powstaniu mgły decydują bardzo drobne szczegóły.
Różnica temperatury o jeden stopień może zdecydować, czy powstanie gęsta mgła, czy tylko zamglenie. Nieco silniejszy wiatr może wymieszać powietrze i zapobiec kondensacji. Cienka warstwa chmur wysokich może ograniczyć wypromieniowanie ciepła. Lokalna wilgotność gleby może sprawić, że mgła pojawi się nad jedną łąką, ale nie nad sąsiednim polem. Ukształtowanie terenu może spowodować gromadzenie chłodu w dolinie, podczas gdy wyżej położone miejsca pozostaną wolne od mgły.
Modele numeryczne mają coraz lepszą rozdzielczość, ale mgła radiacyjna jest zjawiskiem bardzo przyziemnym i lokalnym. Czasami jej dokładny zasięg zależy od szczegółów, których model nie odwzorowuje idealnie. Dlatego prognozy mgły często mówią o warunkach sprzyjających, a nie o absolutnej pewności wystąpienia w każdym punkcie.
Podsumowanie
Mgła radiacyjna powstaje wtedy, gdy podczas spokojnej, najczęściej bezchmurnej nocy powierzchnia ziemi silnie wypromieniowuje ciepło i ochładza powietrze znajdujące się tuż nad nią. Jeśli temperatura tej warstwy spadnie do punktu rosy, para wodna zaczyna się skraplać, tworząc mikroskopijne kropelki zawieszone w powietrzu. W ten sposób powstaje mgła, czyli chmura dotykająca ziemi.
Najważniejsze warunki sprzyjające jej powstawaniu to bezchmurne niebo, słaby wiatr, wysoka wilgotność, stabilna atmosfera, inwersja temperatury oraz odpowiednie podłoże. Szczególnie często mgła radiacyjna pojawia się w dolinach, nad łąkami, polami, rzekami i wilgotnymi obniżeniami terenu. Największą gęstość osiąga zwykle nad ranem, gdy nocne wychładzanie trwało najdłużej.
Mimo spokojnego wyglądu mgła radiacyjna ma duże znaczenie praktyczne. Może silnie ograniczać widzialność, utrudniać ruch drogowy, wpływać na lotnictwo, a przy ujemnej temperaturze prowadzić do oblodzenia i powstawania szadzi. Jest też bardzo lokalna, dlatego potrafi zaskoczyć nagłym pogorszeniem widzialności na krótkim odcinku drogi.
To zjawisko pokazuje, że nawet spokojna noc może być meteorologicznie bardzo aktywna. Mgła radiacyjna nie potrzebuje burzy, frontu ani silnego wiatru. Wystarczy delikatna równowaga między ciepłem, wilgocią, spokojem atmosfery i chłodzeniem przy gruncie. I właśnie w tej pozornej ciszy powstaje jedno z najbardziej charakterystycznych i najpiękniejszych zjawisk przyziemnej atmosfery.